wycieczka: Nadmorsko-trójmiejski survival
Lato jest dla mnie trochę melancholijne, trochę dekadenckie. Czas płynie leniwie, człowiek snuje się jak zombie, byle do nocy, do …
Lato jest dla mnie trochę melancholijne, trochę dekadenckie. Czas płynie leniwie, człowiek snuje się jak zombie, byle do nocy, do …
Dawno, dawno temu - wierni Czytelnicy pewnie pamiętają ;) - zdarzyło mi się odbyć przejażdżkę Triumphem Bonnevillem. Stało się to …
Nie jestem jakimś wytrawnym zimowym turystą. Tak po prawdzie, to do wiosny najchętniej nie wychylałabym nosa z domu. Działam na …
W czasach, gdy największym życiowym zmartwieniem niektórych było zamknięcie lasów, do rangi głośnego wydarzenia w polskim grajdołku urosło ich otwarcie …
W Rudawach Janowickich byłam parę razy samochodem na pieszym zwiedzaniu, ale motocyklem jakoś skrzętnie omijałam ten rejon. Raz, że jakość …
Z odwiedzonych dotychczas destynacji turystycznych, najbardziej na świecie kocham dolnośląskie pogranicze z Czechami - bardziej po tamtej stronie, wiadomo - …
Zebrane i oznaczone pinezkami na kilku mapach polskie i czeskie muzea techniki, motoryzacji, kolekcje motocykli, wystawy tematyczne, a nawet pomniki motocyklowe.
dowiedz się więcej
Robię chaos, czasem zdjęcia też.
Kręci ze mną kilometry od 2014 r.
Motocykl klasy adventure.
Bardzo się boję i robię to wbrew sobie właściwie. Za karę.
Nie wiem, bo zamykam oczy ze strachu powyżej 100 km/h…
Lubię duże. Motocykle.