Duże ilości naraz Jelczów

BY byledoprzodu 24 Apr 2026

Albo Jelczy. Kwestia nierozstrzygnięta. Nie rozstrzygnął się też w porę nasz udział w I Zlocie i Pikniku Jelcza i dojechaliśmy mocno po południu, więc część wystawców i gości spotkaliśmy już w drodze, gdy mijali nas z naprzeciwka. Zjawiło się ich podobno 30-kilku, więc jak na pierwszy raz, to zupełnie zadowalająco. Miejmy nadzieję, że będą kolejne okazje, ale może już nie w ten sam weekend, co zlot w Oławie, bo przez to musiałam wybierać albo-albo... Widać Oława mi pisana tylko co dwa lata ;)

Do Jelcza jednak było warto przybyć, bo rzecz odbywała się w byłej hali montażowej - naprawdę robi wrażenie, nawet taka pustawa (może zwłaszcza). Okoliczność to tym korzystniejsza, że sobota była wyjątkowo deszczowa. Połaziliśmy, obejrzeliśmy co zostało, ja sobie wlazłam pod autobus...

[gallery type="rectangular" link="file" ids="7335,7328,7329,7333,7330,7331,7334,7336,7332,7337"]

Na imprezę zaproszono też byłych pracowników, więc dla zapaleńców i miłośników była to nie lada okazja do ciekawych rozmów. Poza tym możliwość wsiadania i włażenia na zabudowy, przejażdżka autobusami - same atrakcje (o grillu dla chętnych nie wspominając ;) ).

[gallery type="rectangular" link="file" ids="7344,7341,7343,7340,7338,7345"]

Jako że u mnie tak kulawo, to odsyłam do pełniejszej relacji (zdjęciowo i merytorycznie): LINK

I kończę widokiem smętnych plam po uczestnikach, których nie zobaczyliśmy oraz smętnej bramy zakładów, których świetność już minęła.

[gallery type="rectangular" link="file" ids="7339,7346,7347"]

komentarze_ (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

dodaj komentarz_

← wróć do strony głównej