MotoClassic 2015: Szrociaki
Po ogarnięciu wzrokiem pierdyliona zdjęć, jakie z narażeniem życia (powietrze o temperaturze i konsystencji lawy) poczyniłam na tegorocznym MotoClassicu, uznałam że nikomu nie będzie się chciało oglądać tego wszystkiego naraz, a ja nie zdołam ulepić takiego ogromnego wpisu przez miesiąc, dlatego też dla mojej i Waszej wygody relacja będzie szła partiami.
W ramach rozgrzewki zaczniemy od wystawki Szrociaków, zresztą zgodnie z zamysłem organizatora, ponieważ było to pierwsze, na co zwiedzający natykali się w ramach wystawy biletowanej. Bo ta darmowa zaczynała się jak zwykle jeszcze daleko przed kasami, na parkingach i w uliczkach Ślęzy.
Owe stodołowe znajdy były swoistym powiewem świeżości na imprezie (paradoksalnie), bo podczas wcześniejszych edycji w takim stanie można było zobaczyć co najwyżej Karmanna Ghię - maskotkę wrocławskiego dealera VW. Tutaj zaś zaserwowano nam zwalającą z nóg porcję rdzy i słomy.
[caption id="attachment_2910" align="aligncenter" width="201"]
Początek z grubej rury, a potem było już tylko lepiej. Z przerwą na dużego fiata.[/caption]
[caption id="attachment_2912" align="aligncenter" width="201"]
Pan Czech ze stoiska z blaszanymi tabliczkami na pewno zapłakał.[/caption]
[caption id="attachment_2915" align="aligncenter" width="300"]
Mój faworyt, kamper jak się patrzy.[/caption]
[caption id="attachment_2928" align="aligncenter" width="225"]
Idealne ogumienie do wypadów na rybki nad Odrę.[/caption]
[caption id="attachment_2926" align="aligncenter" width="225"]
Paparazzi w czystej formie, bo to nie moja panda, ale pozowała równie uciesznie, więc musiałam ;)[/caption]
[caption id="attachment_2927" align="aligncenter" width="300"]
…w typowo pandowych pozach a la technical-difficulties, dodajmy. Choć podejrzewam, że tutaj miało być a la skaczący jaguar. Close enough :P[/caption]
[caption id="attachment_2923" align="aligncenter" width="300"]
Nysa, do połowy w krzakach, wyglądała jak zostawcie titanica. Ewentualnie - leżę tu, leżeć chcę (by podtrzymać porównania muzyczne).[/caption]
[caption id="attachment_2918" align="aligncenter" width="225"]
Rollsa tylko kawałek na pierwszym planie...[/caption]
[caption id="attachment_2916" align="aligncenter" width="300"]
…i kawałek wnętrza.[/caption]
Gustownie, czyż nie? Doskonałe uzupełnienie wycackanych egzemplarzy zajmujących dalsze hektary - ale o tym w odcinkach kolejnych.
- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Pozostałe części relacji można znaleźć pod tagiem motoclassic lub bezpośrednio pod linkami:













