pozwiedzane: Kolejkowo #2
To podobno największa makieta w Polsce. Na bieżąco rozbudowywana i przerabiana - warto zajrzeć raz na jakiś czas. A wszelkie zmiany, nowości, ciekawostki można śledzić na fb.
Dla spragnionych liczb: większość makiety jest w skali 1:22.5. Oglądamy 200 m torów, około 100 budowli i ponad 600 figurek ludzi i zwierząt. Podobno są nawet wrocławskie krasnale, ale mi się żaden nie rzucił w oczy, może za bardzo skupiłam się na wypatrywaniu motocykli ;) Więcej szczegółów technicznych można dowiedzieć się z tego krótkiego filmu.
Po wstępnym rozpoznaniu poczynionym w poprzednim wpisie, w którym obejrzeliśmy Kolejkowo Dolne i fragmenty Dolnego Śląska, możemy przejść do dalszego zwiedzania.
Pozostałą (sporą) część makiety zajmuje miniaturowy Wrocław. Na parterze mamy tętniące serce miasta - Rynek, obowiązkowo Świebodzki, na uboczu okolice Zaporoskiej (chociaż tu bardziej kwitnie życie blokersko-podwórkowe ;) ). Na głównym placu miasta gwarno i tłoczno, pędzą tramwaje (i niektóre samochody)... Mnogość scenek międzyludzkich zachwyca, ale wszystkich nie zdradzę. Kamieniczki dobrane losowo, ale od razu widać, że wrocławskie (do tej biblioteki nawet kiedyś byłam zapisana ;) ). Na ruchliwym skrzyżowaniu nieszczęście - kraksa, wszystkie służby w pogotowiu. Pod dworcem kolejne zamieszanie, telewizja z samej Warszawy przyjechała :P Więc Wrocław pokazuje co ma najlepszego - na parkingu obok wystawa klasyków ;)
[gallery type="rectangular" link="file" ids="6273,6271,6272,6276,6274,6277,6278,6279,6275,6282,6280,6281,6283,6284,6285,6286"]W trakcie oglądania zapada noc. Okna w blokach rozświetlają się po kolei (dzięki czemu widzimy, że w środku też toczy się życie!), podobnie jak latarnie, po chwili całe miasto świeci - wygląda to spektakularnie. Tylko normy obyczajowe powstrzymały mnie przed bieganiem z jednego końca na drugi i śmianiem się w głos :P
[gallery type="rectangular" link="file" ids="6288,6287,6374,6376,6377,6378"]Vis-à-vis Wrocławia widzimy jeszcze tyły Kolejkowa Dolnego, a tam... biwakujące motocyklistki :D Płonie ognisko, szumią eee... pociągi, bo co innego ;) Lunapark mimo późnej pory hula w najlepsze, strzelnica czynna, przed nią miniaturowa... kolejka ;) Miniaturowsza, w każdym razie :P
[gallery type="rectangular" link="file" ids="6289,6290,6291"]Pora wspiąć się na antresolę. Wydawać by się mogło, że niewiele się tam już zmieści, ale ilość szczególików sprawia, że oglądanie zajmuje drugie tyle, co na dole.
[gallery type="rectangular" link="file" ids="6294,6292,6293"]Trafiamy do Kolejkowa Górnego. Nieduża, górska to mieścina, więc i życie toczy się niespiesznie. Sprawunki, powitania, sprzeczki, odpoczynek i praca - to wypełnia czas mieszkańców. Tych nielicznych, którzy nie uczestniczą w weselu, pogrzebie lub nie poszli (jeszcze) na koncert z okazji Dni Kolejkowa. Natomiast ci ceniący sobie brak tłumów wybrali raczej przechadzkę na łono natury, ku pobliskiej, sławnej Górze Prezydentów (III i IV RP ;) ).
[gallery type="rectangular" link="file" ids="6295,6298,6299,6300,6302,6307,6301,6297,6305,6306,6296,6304,6308,6309,6310,6312,6313"]Idąc dalej, mijamy kolejową strefę towarową i docieramy do hal remontowych z obrotnicą. Tutaj to wielbiciele małych pociągów mają używanie ;)
[gallery type="rectangular" link="file" ids="6314,6315,6316,6317,6318,6319,6320,6321,6322"] A zaraz koło tego jedna z moich ulubionych części makiety - z cepeenem, "świńską" scenką i SUVem :D
[gallery link="file" columns="2" size="medium" ids="6324,6325"]
I na koniec kolejny mocny punkt programu - ul. Bogusławskiego, ale trochę inna, jakby ładniejsza, bardziej cywilizowana niż w naturze...? Pomarzyć można ;) Ale sklepy i lokale są takie, jak te realnie zagnieżdżone w nasypie. Życie towarzyskie tu kwitnie, co krok, to coś przyciąga oko. Na dzień dobry biegnę do żółtego escorta mk1 ;) Uwagę zwraca też znany neon PZU. Dopatrzyć się można fajnego sloganu na sklepie z oświetleniem - "Twoje światełko w tunelu" ;) I w ogóle te wszystkie szyldy, murale, napisy, tabliczki... Oko nie nadąża. Po chwili znów zapada zmrok i dopiero zaczyna się przedstawienie! Wnętrza okazują się wypełnione ludźmi, a w oknach i na balkonach nad torami też sporo się dzieje. Popatrzcie sami...
[gallery type="rectangular" link="file" ids="6330,6329,6331,6332,6334,6333,6335,6336,6337,6338,6339,6342,6340,6344,6343,6341,6345,6346,6347,6348,6349,6354,6361,6355,6360,6359,6358,6356,6357,6350,6351,6352,6326,6327,6328"]Nastawiałam się na obejrzenie pociągów w fajnej scenerii, a okazało się, że to przebogaty, prawdziwy świat. Tylko mały ;) Jak to podsumować? Krótko - istny raj. Raj dla miłośników makrofotografowania, dla dużych chłopców, którzy nigdy nie dorośli, dla podglądaczy, a przede wszystkim - dla modelarzy-hobbystów i konstruktorów-amatorów. Oraz wszystkich pozostałych, którym się to na bank spodoba, tylko jeszcze o tym nie wiedzą ;)
[symple_divider style="double" margin_top="20" margin_bottom="20"]Dla tych, którzy dotrwali do końca - bonusy ;) 1. Jak powstaje taka makieta. 2. Część Kolejkowa można zwiedzić z perspektywy pociągu lub na google street view. Ale najlepiej i tak osobiście :D
[symple_divider style="double" margin_top="20" margin_bottom="20"]