wycieczka: Go west - byle nie najkrótszą drogą

BY byledoprzodu 24 Apr 2026

Jak już kiedyś wspominałam, kiedy tylko nadarza się okazja i pretekst w postaci jakiejś nieszczęsnej ofiary, która mnie odwiedza, za punkt honoru obieram sobie przeciągnąć ją turystycznie po bliższej czy dalszej okolicy i wykorzystać do cna, jako uzasadnienie wybrania możliwie okrężnej drogi zwiedzania ;)

Gościnność ma różne oblicza - jedni pieką ciasta, inni zabierają na wódkę... Każdy "częstuje" tym, co sam lubi najbardziej, choć często ku utrapieniu odwiedzającego :P No a ja wlokę gości na wycieczki, też bez litości :]

Odebrałam więc ofiarę we Wrocławiu, wymęczoną autobusową podróżą od świtu i co? I przeciągnęłam do domu bocznymi drogami, aż się zrobił wieczór. Oj, no bo... W każdym razie, zgodnie z tytułem, zamysł był taki, żeby jechać równolegle do tranzytowej trasy i coś zobaczyć po drodze. Tym sposobem trafiłyśmy przypadkiem np. na święto piernika w Jaworze. Wyszedł bardzo fajny roadtrip po zwyczajnych miejscach.

Zrzut ekranu 2016-01-29 o 22.15.25

Choć nie zaczęło się wcale tak optymistycznie, bo pierwsze potencjalne atrakcje pod samym Wrocławiem zupełnie nie wypaliły. W Jarnołtowie skusił nas drogowskaz do Karczmy Rzym. Sama knajpa bardzo przyjemna dla oka, ale obejrzeć ją można tylko na własne oczy albo w galerii na ich stronie, bo zaraz koło parkingu straszy tabliczka zakazująca wszelkiego fotografowania. Nie chcą darmowej promocji, to nie. Na kawę, a tym bardziej obiad, pora była zbyt wczesna i z tej przyczyny nie udało się zwiedzić nawet terenów vis a vis restauracji, położonych w urokliwej dolinie Bystrzycy, na które prowadził wąski, kuty mostek - bo wstęp tylko dla klientów. Dlatego też jedyne, co zobaczyłyśmy, a co miało jakieś tam znamiona atrakcyjności, to znajdujący się kawałek dalej drewniany most na polnej drodze, nad ową Bystrzycą, i ruiny młyna zaadaptowane na... dojrzewalnię bananów.

Przystanek kolejny w wiosce Samotwór i trudny do przeoczenia Pałac Alexandrów, przy głównej drodze. Poza ładnym położeniem (przy rzeczce) i fajną, dwuosobową huśtawką na drzewie, ciężko mi znaleźć inne pozytywy. Pani w recepcji na pytanie, czy można skorzystać z łazienki (był to ten okres temperatur prosto z piekła, więc każda kropla wody na wagę złota) i rozejrzeć się po pałacu tak tylko turystycznie, odrzekła obrażonym tonem, że jest to możliwe tylko dla gości hotelu. Zdecydowałyśmy się więc skorzystać z opcji "kawiarnia", żeby zasłużyć na miano gości, ale zanim doczekałyśmy się kelnera, zdążyło nam się znudzić huśtanie i poszłyśmy precz, wychodząc z założenia, że przed nami jeszcze inne, ciekawsze miejsca od tych, gdzie nas nie chcą.

Przez "ciekawsze" mam na myśli nawet takie zapomniane przez świat miejsca spoczynku wrastających klasyków.

IMG_2239

[gallery link="file" ids="3647,3648,3649"]

[caption id="attachment_3650" align="aligncenter" width="300"]Albo wiejską super-drogę-do-jechania. Albo wiejską super-drogę-do-jechania.[/caption]

Poza tą enklawą bujnej, nadrzecznej przyrody, reszta drogi w stronę Jawora obfitowała jedynie w mniej lub bardziej płaskie pola, uznaję więc, że nic ciekawego - do czasu aż nie trafię, znowu przypadkiem, na coś interesującego w tych stronach ;)

W Jaworze zaś miał być tylko przystanek na kawę gdzieś na Rynku, a okazało się, że festyn, dzikie tłumy i święto piernika. Konkretnie - nawet chleba i piernika. IMG_2253 [gallery link="file" ids="3665,3669,3670"]

Jawor sam w sobie pewnie mało kogo zachwyca, ale mi się bardzo spodobał, właśnie przez tę zwyczajność i typowe dla wielu dolnośląskich miasteczek specyficzne zapuszczenie. Niektórzy nazywają to duchologią ;)

IMG_2256

[gallery link="file" columns="4" ids="3652,3653,3654,3656,3657,3658,3660,3663,3668,3671,3672,3659"]

Jakby mało było staroci, na okazjonalnym pchlim targu można było trafić na zabytki innego rodzaju: IMG_2260 ...a i wśród pojazdów trafiły się ciekawostki: [gallery link="file" columns="2" ids="3662,3666"]

Żeby jednak wynieść trochę kultury z tego zwiedzania, podreptałyśmy jeszcze do Kościoła Pokoju. Nigdy nie widziałam z bliska ani tego, ani jego bliźniaka ze Świdnicy. Noo, to tym razem już zobaczyłam z bliska. I tyle. W środku już nie, bo wejście chyba 11 zł, pod koniec miesiąca nie stać mnie na taką rozpustę :P Kiedyś nadrobię, daleko nie mam, a jednak żal nie zobaczyć.

IMG_2271 Najlepsze jednak znalazłam zaraz obok - maleńką chatkę na obrzeżach parku. Tam to dopiero bym mieszkała <3 [gallery link="file" ids="3674,3676,3675"]

Z innych zaległości, nadal pozostaje do odwiedzenia jaworski zamek. Tak samo jak w przypadku Legnicy - za blisko mam i zawsze odkładam na później takie miejskie zabytki. Nic na siłę, doczekają się ;) [caption id="attachment_3677" align="aligncenter" width="300"]Chyba najbardziej reprezentacyjna ulica ;) Chyba najbardziej reprezentacyjna ulica ;)[/caption]

Przez te chleby chyba w końcu nie doszło do spożycia kawy, więc kolejny postój wypadł w Zlotoryi. W porównaniu z Jaworem - miasto wymarłe. Żywego ducha na ulicach, pusty rynek i odkręcana zwykłym zaworem kulowym kurtyna wodna, z której korzystały głównie dzieciaki, jedyne istoty, którym niestraszny żaden upał.

[caption id="attachment_3679" align="aligncenter" width="300"]IMG_2294 Fontanna delfina.[/caption]

[gallery link="file" ids="3678,3680,3681"]

Droga od Jawora przez Złotoryję do Bolesławca to już pagóry i całkiem niezła nawierzchnia - dobra trasa do ponownego pokonania, ale już motorkami : > Tym razem do Bolca wpadłyśmy tylko po to, żeby się w nim nie zgubić (!) i polecieć od razu na Kliczków. Bardzo lubię ten zamek, prawie tak bajkowy jak Grodziec. W tych dniach, pod koniec sierpnia, miał się tam odbywać jakiś festiwal podróżniczy, ale albo coś źle przeczytałam (czego bardzo mocno nie wykluczam), albo internet mnie porządnie oszukał. Tak czy siak, jedyna impreza na jaką trafiłyśmy (niebezpośrednio na szczęście), to wesele na zamku. W folwarku obok jeszcze bardziej nic się nie działo.

[gallery link="file" columns="4" ids="3683,3682,3686,3685"]

W ten sposób wycieczka zakończyła się klamrą tematyczną w postaci nietrafionych miejsc/wydarzeń. Ale zamek jako taki - zawsze spoko ;)

komentarze_ (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

dodaj komentarz_

← wróć do strony głównej